cerkiewwasilkow

Idź do spisu treści

Menu główne

Sakrament chorych

Artykuły




Sakrament chorych – Jeleoswiaszczenije


Jest to sakrament, w którym przez modlitwę i namaszczenie ciała świętym olejem udzielana jest Łaska Boża uzdrawiająca choroby duchowe i cielesne. W liście apostoł Jakuba przeczytamy: „Choruje kto między wami? niech wwiedzie kapłany kościelne, a niech się modlą nad nim, pomazując go olejem w imię Pańskie. A modlitwa wiary uzdrowi niemocnego, i ulży mu Pan: a jeśliby w grzechach był, będą mu odpuszczone.” (Jak. 5,14-15)
W Nowym Testamencie, w przypowieści Jezusa Chrystusa „O miłosiernym Samarytaninie” widzimy, że w starożytności chorym polewano rany olejem i winem, a następnie opatrywano.
Jezus Chrystus, gdy posyłał swoich apostołów, aby nauczali, dał im nakaz i moc uzdrawiania chorych. W Ewangelii św. Marka przeczytamy iż apostołowie „wiele chorych olejem mazali i uzdrawiali”. (Mar. 6,13)
Sakrament chorych poprzedza spowiedź. Na stoliku układamy Ewangelię i Krzyż. Do naczynia wsypuje się pszenicę, wstawia się 7 zapalonych świec, przygotowuje się pędzelki do pomazania oraz naczynka z olejem i winem. Ziarna pszenicy wskazują, że tak jak w nich tkwi życie, tak i chory może powrócić do zdrowia.
Pierwsza część sakramentu to skrócona jutrznia. Po kanonie kapłan poświęca olej z winem, a następnie czyta się siedem fragmentów Apostoła i Ewangelii oraz modlitwę o uzdrowienie chorego. W trakcie modlitwy kapłan pomazuje choremu czoło, oczy, usta, piersi i ręce. Na zakończenie na głowę chorego kładzie się otwartą Ewangelię i czyta się modlitwę o miłosierdzie nad chorym.
Sakrament może być sprawowany zarówno w cerkwi jak i w domu.

Przypowieść o miłosiernym Samarytaninie (Łuk. 10,30-37)
„A przyjąwszy Jezus, rzekł: Człowiek niektóry zstępował z Jeruzalem do Jerycha, i wpadł między zbójce: którzy go też złupili, i rany zadawszy odeszli, na poły umarłego zostawiwszy. I przydało się, że niektóry kapłan zstępował taż drogą: a ujrzawszy go minął. Także i Lewit, będąc podle miejsca, i widząc go, minął. A Samarytan niektóry jadąc, przyszedł wedle niego: i ujrzawszy go, miłosierdziem wzruszony jest. A przybliżywszy się, zawiązał rany jego, nalawszy oliwy i wina: a włożywszy go na bydlę swoje, prowadził do gospody, i miał pieczą o nim. A nazajutrz, wyjął dwa grosza i dał gospodarzowi, i rzekł: Miej staranie o nim, a cokolwiek nad zwyż wydasz, ja, gdy się wrócę, oddam tobie. Któryż z tych trzech zda się tobie bliźnim być onemu co wpadł między zbójce? A on rzekł: Który uczynił miłosierdzie nad nim. I rzekł mu Jezus: Idźże, i ty uczyń także.”

Ewangelie z sakramentu chorych:
Ewangelia 1 (Łuk. 10,25-37):
„A oto niektóry biegły w zakonie powstał, kusząc go, a mówiąc: Nauczycielu, co czyniąc dostąpi żywota wiecznego? A on rzekł do niego: W zakonie co napisano? jako czytasz? On odpowiedziawszy rzekł: Będziesz miłował Pana Boga twego ze wszystkiego serca twego, i ze wszystkiej dusze twojej, i ze wszystkich sił twoich, i ze wszystkiej myśli twojej, a bliźniego twego jako samego siebie. I rzekł mu: Dobrześ odpowiedział. Toż czyń a będziesz żył. A on chcąc się sam usprawiedliwić, rzekł do Jezusa: A któż jest mój bliźni? A przyjąwszy Jezus, rzekł: Człowiek niektóry zstępował z Jeruzalem do Jerycha, i wpadł między zbójce: którzy go też złupili, i rany zadawszy odeszli, na poły umarłego zostawiwszy. I przydało się, że niektóry kapłan zstępował taż drogą: a ujrzawszy go minął. Także i Lewit, będąc podle miejsca, i widząc go, minął. A Samarytan niektóry jadąc, przyszedł wedle niego: i ujrzawszy go, miłosierdziem wzruszony jest. A przybliżywszy się, zawiązał rany jego, nalawszy oliwy i wina: a włożywszy go na bydlę swoje, prowadził do gospody, i miał pieczą o nim. A nazajutrz, wyjął dwa grosza i dał gospodarzowi, i rzekł: Miej staranie o nim, a cokolwiek nad zwyż wydasz, ja, gdy się wrócę, oddam tobie. Któryż z tych trzech zda się tobie bliźnim być onemu co wpadł między zbójce? A on rzekł: Który uczynił miłosierdzie nad nim. I rzekł mu Jezus: Idźże, i ty uczyń także.”

Ewangelia 2 (Łuk. 19,1-10):
„A wszedszy, szedł przez Jerycho. A oto mąż imieniem Zacheusz: który był przedniejszym Celnikiem, a on bogatym: I starał się, aby widział Jezusa, coby zacz był: a nie mógł przed rzeszą, bo był mały wzrostem. A bieżawszy naprzód, wstąpił na drzewo płonnej figi, aby go ujrzał: bo tam tędy iść miał. A gdy przyszedł na miejsce, pojrzawszy wzgórę Jezus ujrzał go, i rzekł do niego: Zacheuszu, zstąp prędko: abowiem dziś potrzeba mi mieszkać w domu twoim. I prędko zstąpił, i przyjął go z radością. A widząc wszyscy szemrali, mówiąc: iż zstąpił do człowieka grzesznego. A stanąwszy Zacheusz, rzekł do Pana: Oto Panie, połowicę dóbr moich dawam ubogim: a jeślim kogo w czem oszukał wracani we czwórnasób. Rzekł Jezus do niego: Iż się dzisiaj zbawienie stało temu domowi: dla tego że i on jest synem Abrahamowym. Bo przyszedł Syn człowieczy szukać i zbawiać co było zginęło.”

Ewangelia 3 (Mat. 10,5-8):
„Tych dwanaście posłał Jezus: rozkazując im, mówiąc: na drogę poganów nie zachodźcie, i do miast Samarytańskich nie wchodźcie: Ale raczej idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraelskiego. A szedszy przepowiadajcie, mówiąc: iż się przybliżyło królestwo niebieskie. Niemocne uzdrawiajcie, umarłe wskrzeszajcie, trędowate oczyściajcie, czarty wyrzucajcie: darmoście wzięli, darmo dawajcie.”

Ewangelia 4 (Mat.8,14-23):
„A gdy przyszedł Jezus do domu Piotrowego, ujrzał świekrę jego leżącą a mającą gorączkę: I dotknął się ręki jej, i opuściła ją gorączka: i wstała i posługowała im. A gdy był wieczór, przywiedli mu wiele djabelstwa mających: i wyrzucał duchy słowem: i wszystkie, którzy się źle mieli uzdrowił: Aby się wypełniło, co jest rzeczono przez Izajasza proroka mówiącego: On niemocy nasze przyjął, i choroby nasze nosił. A widząc Jezus wielkie rzesze około siebie, kazał jachać za morze. I przystąpiwszy jeden Doktor, rzekł mu; Nauczycielu, pójdę za tobą, gdzie jedno pójdziesz. I rzekł mu Jezus: Liszki mają jamy, i ptacy niebiescy gniazda: a syn człowieczy niema gdzięby głowę skłonił. A drugi z uczniów jego rzekł mu: Panie, dopuść mi pierwej odejść, i pogrześć ojca mego. I rzekł mu Jezus: Pódź za mną, a dopuść umarłym grześć umarłe swoje. A gdy on wstąpił w łódkę, weszli za nim uczniowie jego.”

Ewangelia 5 (Mat. 25,1-13)
„Tedy podobne będzie królestwo niebieskie dziesiąci pannom: które wziąwszy lampy swoje wyszły przeciw oblubieńcowi, i oblubienicy. A pięć z nich było głupich, a pięć mądrych. Ale pięć głupich wziąwszy lampy, nie wzięły oleju z sobą: A mądre wzięły oleju w naczynia swoje z lampami. A gdy oblubieniec omieszkawał, zdrzymały się wszystkie i posnęły. A w północy stało się wołanie: Oto oblubieniec idzie, wynidźcie przeciwko jemu. Tedy wstały one wszystkie panny, i ochędożyły lampy swoje. Lecz głupie rzekły mądrym: Dajcie nam z oleju waszego: boć lampy nasze gasną. Odpowiedziały mądre, mówiąc: by snadź nam i wam niedostało, idźcie raczej do przedających, a kupcie sobie. A gdy szły kupować, przyszedł oblubieniec: a które były gotowe, weszły z nim na gody, i zamknione są drzwi. A na ostatek przyszły i drugie panny, mówiąc: Panie, Panie otwórz nam. A on odpowiadając, rzekł: Zaprawdę mówię wam: nie znam was. Czujcież tedy: bo nie wiecie dnia ani godziny.”

Ewangelia 6 (Mat. 15,21-28):
„A wyszedszy Jezus z onąd odszedł w strony Tyru i Sydonu. A oto niewiasta Chananejska wyszedszy z onych granic zawołała, mówiąc mu: zmiłuj się nademną Panie synu Dawidów: córka moja od szatana ciężko dręczona jest. Który nie odpowiedział jej słowa. A przystąpiwszy uczniowie jego prosili go mówiąc: Odpraw ją: bo woła za nami. A on odpowiadając, rzekł: Nie jestem posłan, jedno do owiec, które zginęły domu Izraelskiego. A ona przyszła i pokłoniła mu się, mówiąc: Panie, ratuj mię. Który odpowiedając, rzekł: Nie dobra jest brać chleb synowski a miotać psom. A ona rzekła: I owszem Panie: Bo i szczenięta jedzą z odrobin, które padają z stołu panów ich. Tedy odpowiedając Jezus, rzekł jej: O niewiasto, wielka jest wiara twoja: niechaj ci się stanie jako chcesz. I uzdrowiona jest córka jej od onej godziny.”

Ewangelia 7 (Mat. 9,9-13):
„A gdy ztamtąd szedł Jezus, ujrzał człowieka siedzącego na cle, Matheusza imieniem. I rzekł mu: Pódź za mną. A wstawszy poszedł za nim. I stało się: gdy on siedział u stołu w domu, oto wiele Celników i grzeszników przyszedszy, siedzieli u stołu z Jezusem i z uczniami jego. A widząc Pharyzeuszowie, mówili uczniom jego: Czemu z Celniki i z grzeszniki je Nauczyciel wasz? Lecz Jezus usłyszawszy, rzekł: Nie trzeba zdrowym lekarza, ale źle się mającym. A szedszy nauczcie się, co jest: Miłosierdzia chcę, a nie ofiary. Bom nie przyszedł wzywać sprawiedliwych, ale grzesznych.”

Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego